Pierwsze czytanie z Księgi Natury

Gdybym go miała opisać tym Drzewem
Co korzeń błyskawic zarzuca jak sieć
Pierwszych skojarzeń, rozpiętą na niebie
Gdzie Bóg łowi ptaki, zmieniając je w deszcz
Słowa bym wówczas szukała po burzy
Bo zawsze mi z Drzewa zrywała kiść gwiazd
Całą dla niego (czy w pestkach tkwią Muzy?)
I to rzekłszy Ewa – stworzyła mu świat.

Komentarzy: 3

  1. versatis powiedział

    maj 28, 2007 @ 7:08 pm

    …i stało się: ze słowem spadł deszcz :*

  2. Homonimia powiedział

    maj 28, 2007 @ 7:58 pm

    Powstał po jednym z wczorajszych smsów. Silny impuls. Dobrze sobie radzi na Poemie – tym bardziej mnie to cieszy. I ja dziękuję.

  3. tsu powiedział

    czerwiec 30, 2007 @ 7:53 am

    przepięknie.

    teraz poproszę, małgoniu ma luba, o chociaż limeryk na moje niepowodzenie:)

    aha, a wiesz ty co?

    fajnie, że mnie lubisz.


Napisz komentarz